Kaplica w Biłce Królewskiej 
STRONA GŁÓWNA 
POWRÓT
Kaplica w Biłce Królewskiej jest od niedawna .Mieszkańcy tej wioski byli Polakami ,obrządku rzymsko-katolickiego .Nieliczna 
garstka należała do obrządku grecko-katolickiego .Rusini tamtejsi mówili po polsku i uczęszczali do kościoła w Biłce 
Szlacheckiej.Panujący stan rzeczy nie podobał się Ukraińcom ,którzy około roku 1905 zamierzali wybudować w Biłce Królewskiej 
cerkiew ,aby przez nią przeciągnąć całą wieś na swój obrządek.Tymczasem lustracja królewszczyzny z r.1765 nadmieniała ,że " w 
tey wsi Cerkwi nie masz y nie bywało " .Polacy postanowili w odpowiedzi na to wybudować łacińską kaplicę .Dziedziczka Biłki 
Królewskiej ,Wanda z hr.Komorowskich Brochocka dała  " w środku wsi kawałek pola około 1-2 morga w miejscu przystepnym i 
odpowiednim na kaplicę łacińską "  . Polacy pragnęli wybudować kaplicę aby mieć wygodę .W ciągu dwóch lat złożyli pewną 
gotówkę i zwieżli kamień na fundament kaplicy ."Królewiacy " rwali się do tej zbożnej pracy .Ówczesny proboszcz biłecki ,ks. 
Młynarski pisał o tych usiłowaniach w roku 1907 w ten sposób  " zapał więc wielki ,ale fuduszów brak jeszcze większy "  .Nie 
obeszło się bez tarć.
Budowa kaplicy nie postępowała rażnie z powodu braku funduszy .Pani Brochocka wniosła nawet do Kurii Metropolitalnej prośbę 
o wpłynięcie na miejscowego proboszcza ,aby zaczęto budowę kaplicy i grunt przez nią ofiarowany służył na pożytek kościoła ,a nie
 gminy dla umieszczenia tam sikawek przeciwpożarowych .Kamień miano sprzedać .Jeśli budowa się nie rozpocznie , to ona będzie 
grunt rewindykować .Po przeczytaniu pisma z Kurii Metropolitalnej ks.Młynarski czuł się rozżalonym .Odpisał Kurii ,że informacje 
Brochockiej od początku do końca są zmyślone .Myśli budowy kaplicy nie zaprzestano .Biłka Królewska jest wsią polską .Nie ma 
niebezpieczeństwa dla obrządku łacińskiego.